Czy chcesz coś zrobić, zrealizować?
Czy chcesz coś konkretnego w swoim życiu osiągnąć?
Więc…
„Wyciągnij rękę!”. (Mt 12,13).
Z wiarą i z odwagą wyciągnij rękę po to, o co prosisz.
Według austriackiego psychiatry Alfreda Adlera:
„Na odwagę może się zdobyć tylko ten, kto czuje, że jest wartościowy”.
Zaś:
„Prawdziwe poczucie własnej wartości daje świadomość
bycia przydatnym dla wspólnoty”.
Działając dla dobra innych ludzi, często zaczynamy czuć się potrzebni i wartościowi.
Na tej podstawie zyskujemy poczucie własnej wartości.
Pamiętajmy jednak, że nasza wartość duchowa jest
niepodważalna!
Jesteśmy bowiem synami i córkami samego Boga, tworząc Ciało Chrystusa, którego On jest Głową.
„Czyż nie wiecie, że
jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was”? (1 Kor 3,16).
„Wy jesteście Ciałem Chrystusa, a każdy z was jest Jego częścią” (1 Kor 12,27).
Czasem nie trzeba nic robić…
Wystarczy po prostu BYĆ.
Już sama twoja obecność w życiu drugiego człowieka może stanowić dla niego nieodzowną wartość i błogosławieństwo.
Być może jesteś dla kogoś światłem…
I cytując dalej Adlera:
„Zamiast zastanawiać się nad sobą przez pryzmat
działań, najpierw trzeba siebie zaakceptować na poziomie samego istnienia”.
A po wyciągnięciu ręki nie bądźmy niecierpliwi…
„Nie pytaj, jakie będą żniwa, lecz upraw pole i proś Boga o błogosławieństwo”. (przysłowie rosyjskie).
Pracuj.
Siej.
Z ufnością, że plon wzejdzie we właściwym czasie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz